Sejm znów zajął się sprawą kryptowalut. Znamy wyniki głosowania
W piątkowym, porannym bloku głosowań posłowie przyjęli kolejną wersję projektu ustawy w sprawie kryptowalut. Za głosowało 241 parlamentarzystów, przeciw było 200, nikt nie wstrzymał się od głosu. Rządową propozycję poparły kluby koalicji rządzącej: Koalicja Obywatelska, PSL, Lewica, Centrum i Polska 2050, a także koło Razem oraz pięciu posłów niezrzeszonych. Teraz projekt ustawy trafi do Senatu.
W środę sejmowa Komisja Finansów Publicznych uznała rządowy projekt w sprawie rynku kryptoaktywów za wiodący. Tym samym prace nad innymi propozycjami – prezydenta Karola Nawrockiego, Konfederacji i Polski 2050 – nie były kontynuowane.
Kolejne podejście do sprawy kryptowalut
To już trzecia próba uporządkowania przepisów dotyczących rynku cyfrowego w Polsce. Dwie poprzednie zakończyły się wetem prezydenta Karola Nawrockiego, który argumentował, że propozycje rządu Donalda Tuska to "nadregulacja".
Zgodnie z unijnym prawem, podmioty świadczące usługi w zakresie kryptoaktywów mogą to robić bez specjalnego zezwolenia tylko do 1 lipca 2026 r. Jeżeli Polska nie uchwali odpowiednich przepisów i nie wyznaczy organu nadzorczego (którym ma być Komisja Nadzoru Finansowego – KNF), to polskie firmy mogą stracić prawo do działania. W takiej sytuacji na polskim rynku legalnie operować będą mogły jedynie podmioty z innych krajów Unii Europejskiej.
Najnowszy projekt rządu zawiera jedną poprawkę Kancelarii Prezydenta, zgodnie z którą KNF we współpracy z ministrem finansów miałaby co roku sporządzać i publikować w Biuletynie Informacji Publicznej (BIP) raporty o funkcjonowaniu rynku kryptoaktywów.
Domański w Sejmie o "hipokryzji PiS"
– Pan prezydent, krytykując naszą ustawę, mówił, że jest ona przeregulowana, za długa, po czym po pięciu miesiącach złożył projekt dłuższy, który ogranicza kary i możliwości działania KNF, ogranicza możliwość chronienia Polaków. Ale prawdziwą skalę hipokryzji pokazał PiS swoją ustawą, która stoi dokładnie w sprzeczności z tym, co mówiliście jeszcze miesiąc temu. Miesiąc temu mówiliście, że nasz projekt wykończy branżę polskich przedsiębiorców, a tym razem chcecie jednym projektem zamknąć całą gałąź gospodarki, 10 lat więzienia i do widzenia. To jest wasz projekt i to są Himalaje hipokryzji – mówił przed głosowaniem w Sejmie minister finansów i gospodarki Andrzej Domański.
Prawo i Sprawiedliwość skierowało do Sejmu projekt, który zakłada, że prowadzenie działalności polegającej na obrocie kryptoaktywami byłoby zakazaną, nieuczciwą praktyką rynkową. W praktyce oznacza to, że choć samo posiadanie kryptowalut nie byłoby nielegalne, to wszelkie formy organizowania obrotu nimi już tak.